piątek, 29 września 2017

Nie dam dziecku tego, co da mu przedszkole...

Nie dam dziecku tego, co da mu przedszkole. Myślę, że Ty też nie... Być może brzmi to nieco brutalnie, ale właśnie tak uważam. Mało kto zadaje sobie współcześnie pytanie o to czy warto puścić dziecko do przedszkola, bo bardzo często wiąże się to z koniecznością a nie wyborem - rodzice pracują, a dziecku potrzebna jest opieka. Ot, taka szara rzeczywistość - nikt nie zastanawia się czy to dobre czy złe, po prostu trzeba tak zrobić. Adaptacja bywa długa, trudna i często bolesna, bo mało które dziecko zakochuje się w placówce od pierwszego wejrzenia, o ile w ogóle. Wówczas rodziców nachodzą wątpliwości, czy dobrze zrobili rzucając dziecko na głęboką wodę, bo przecież ono jeszcze takie małe, nie wiadomo czy da sobie radę, jak odnajdzie się w grupie rówieśniczej, czy zje posiłki, czy zakomunikuje swoje potrzeby... a poza tym nigdzie nie będzie mu tak dobrze, jak w domu!

wtorek, 12 września 2017

Przedszkole - adaptacja

Pierwsze dni w przedszkolu to krew, pot i łzy. No, może nie ma krwi... ale ilość łez i potu rekompensuje te braki. Nie ma co się oszukiwać, 1 września to początek bardzo trudnej drogi zarówno dla dzieci, jak i rodziców. Warto jeszcze w czasie wakacji zacząć przygotowania, o których pisałam wcześniej, ale  nawet one nie dadzą nam stu procent pewności, że adaptacja będzie przebiegała pomyślnie. Nawet jeśli pierwszego czy drugiego dnia dziecko pójdzie do placówki zadowolone to... potem ma już świadomość co się święci i kolejne dni bywają jednak ciężkie dla wszystkich - dzieci, rodziców i pań przedszkolanek.

piątek, 25 sierpnia 2017

Matka wie najlepiej, co jest dobre dla jej dziecka...

Każda matka wie najlepiej, co jest dobre dla jej dziecka... to jedno z tych zdań, które wiodą prym na rodzicielskich forach internetowych i prawie zawsze stanowią podsumowanie gównoburzy wśród matek. Nie ma znaczenia na jaki temat toczy się dyskusja - karmienie noworodka, rozszerzanie diety, pieluchowanie, szczepienia, noszenie w nosidle czy chuście, usypianie, nauka mówienia czy chodzenia - wszystko to można podsumować jednym hasłem: Każda matka wie najlepiej, co jest dobre dla jej dziecka. Ewentualnie: Niech każda matka robi jak uważa, przecież to jej dziecko. Owszem, każda matka decyduje o swoim dziecku oraz intuicyjnie stara się działać tak, żeby małemu człowiekowi przychylić nieba i żeby nie stała się mu krzywda. Jednak nawet matczyna wiedza i intuicja mają granice, a matka bywa omylna. Prawda jest taka, że czasem lepiej niż matka będzie wiedział dietetyk, psycholog, doradca laktacyjny, fizjoterapeuta, doradca noszenia czy kardiolog, neurolog, okulista albo ortopeda... w zależności od problemu, z jakim przychodzi zmierzyć się dziecku i jego rodzicom.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Przedszkole - przygotowania

Zawsze uważałam, że zaprowadzenie dziecka do przedszkola to prosta sprawa i nie rozumiałam w czym tkwi problem. Zaprowadzasz dziecko, żegnacie się i wychodzisz, a ono zadowolone biegnie do innych dzieci - tak to widziałam, proste. Tak to widziałam... póki nie zostałam mamą. Teraz dla odmiany mam w domu trzylatka, który za kilka dni rozpocznie przygodę z przedszkolem i serce mi pęka, kiedy Tadeusz oznajmia, że nie pójdzie nigdzie beze mnie. Jeszcze nie ma września, a już boleśnie przekonałam się, że byłam mądrą i twardą matką tylko wówczas, kiedy nie miałam dziecka. Ot, cała prawda na temat macierzyństwa... jesteśmy cierpliwymi, konsekwentnymi, kreatywnymi i superzorganizowanymi matkami, kiedy nie mamy dzieci, a potem je rodzimy i czar pryska! Powiedzcie, że tak macie?

środa, 19 lipca 2017

Ciasto marchewkowe

Ciasto marchewkowe to jedno z lepszych warzywnych ciast, które znam! Obok czekoladowego ciasta z cukinią marchewkowiec jest moim faworytem i pojawia się na naszym stole dosyć często. Ciasto szpinakowe nie zrobiło na mnie większego wrażenia, a buraczanego ani fasolowego nie próbowałam... Ale wracając do tematu to wielkim plusem marchewkowego ciasta jest to, że wszystko wrzuca się do jednej miski, miesza, piecze i gotowe! Szybkie i smaczne, a przecież takie ciasta matki lubią najbardziej, bo pieczenie z dzieckiem u boku to nie zawsze prosta sprawa, a mały człowiek za wszelką cenę chce pomagać. Wiadomo jak to z pomocą bywa - najlepiej by pomógł, gdyby nie przeszkadzał. Nie mniej jednak pomocników z kuchni ciężko przepędzić, więc szybko zapisujcie przepis na szybkiego marchewkowca! 

wtorek, 18 lipca 2017

Misja - odpieluchowanie

W życiu każdego rodzica przychodzi ten moment, kiedy zdaje on sobie sprawę, że pora kupić nocnik, zrobić zapasy majtek, uzbroić się w cierpliwość... i odpieluchować małego człowieka! 

Kiedy jest odpowiedni czas na to, by porzucić pieluchy i nauczyć dziecko korzystania z nocnika czy toalety? Ciężko powiedzieć... to sprawa bardzo indywidualna.Wszystko zależy od cierpliwości i wytrwałości rodziców oraz gotowości dziecka. Gotowość dziecka to klucz do sukcesu, ale to tylko moje zdanie, którego nie musicie podzielać. Mam wrażenie, że dawniej magicznym czasem, w którym dziecko potrafiło korzystać z nocnika był roczek - tak mówią mamy i babcie, szczególnie te, które po nocach prały tetrowe pieluchy i na moment, w którym dziecko zacznie komunikować swoje potrzeby, czekały jak na zbawienie. I wcale mnie to nie dziwi... ale obserwując własne dziecko wiem, że uczenie roczniaka korzystania z nocnika to hardcore, na który mało kto dobrowolnie się zdecyduje.

środa, 12 lipca 2017

Koniec drogi mlecznej...

Zakończyliśmy naszą drogę mleczną... ale dopiero po tygodniu bez karmienia naturalnego mogę Wam powiedzieć, że udało się. Wcześniej bałam się wspominać o tym, żeby nie zapeszyć. Wszak odstawianie od piersi niespełna trzylatka to niczym odwyk - wiadomo, że to trudne wyzwanie i nie będzie lekko! Spodziewałam się istnego dramatu, tymczasem Tadeusz zaskoczył mnie bardzo. Droga mleczna zakończyła się - podobnie jak rozpoczęła - bezstresowo, łagodnie i bezboleśnie. Obyło się bez ofiar, więc śmiało mogę powiedzieć, że z sukcesem zakończyliśmy pewien etap w naszym życiu. Jestem z nas bardzo dumna!

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...